Hetasia

Nie, nie hentasia, H-E-T-A-S-I-A


    Pilnujcie sakiewek, podróżnicy. C:

    Share

    Pilnujcie sakiewek, podróżnicy. C:

    Pisanie by Feliks Łukasiewicz on Nie Kwi 14, 2013 8:34 pm

    (Nie miałem siły tego sprawdzać, więc mogą być błędy i niedopatrzenia. Dużo błędów i niedopatrzeń.)

    I
    Miasto:


    Pochodzi z Eksaron, a nauki pobierał w Ronklyn.


    II
    Imię i nazwisko:


    Feliks Łukasiewicz.


    III
    Wiek:


    Wygląda na około 21 lat.


    IV
    Klasa postaci:


    Skrytobójca


    V
    Sakiewka:


    6 golda


    VI
    Wygląd:


    Chłopak jest dość niski jak na swój wiek, mierzy bowiem niewiele ponad 170 cm, co w życiu codziennym raczej mu nie zawadza (ba, raczej ułatwia, jest przecież mniej zauważalny), może tylko trochę go to irytuje. Chuderlawa, niemalże dziewczęca sylwetka, nadaje mu wygląd łatwego celu dla wszelkiej maści złodziei i bandytów, jakich wokół pełno. Wiecznie poobijany, z mnóstwem zadrapań w każdym możliwym miejscu i bliznami, których policzenie zajęłoby więcej czasu niż dotarcie piechotą z jednego końca Hetasii na drugi. Blond włosy ścięte na ukos, o odcieniu przywołującym na myśl złoto, sięgają nieco ponad ramiona i zazwyczaj upięte są w niski kucyk, tak aby nie przeszkadzały właścicielowi w szybkim przemieszczaniu się po krainie. Duże, szmaragdowozielone oczy zawsze wesoło błyszczą, nadając chłopakowi wygląd nieprzejmującego się niczym, wiecznie zamyślonego osobnika. Ma bladą cerę, na której często pojawiają się rumieńce. Delikatne rysy twarzy i pełne usta, sprawiają, nadają mu dziewczęcy wygląd, co często spotyka się ze zgryźliwymi komentarzami ze strony ludzi.
    Zazwyczaj ubiera się w czarny lub ciemnozielony płaszcz z narzuconym na głowę kapturem, który pomaga mu szybko i sprawnie ukryć się i wtopić w tłum, znoszone już skórzane buty, pozwalające mu się poruszać praktycznie bezszelestnie oraz koszulę i długie spodnie w stonowanych kolorach. Na szyi wisi nieodłączny talizman chłopaka, przedstawiająca feniksa w locie, malutka figurka wykonana z szarego kamienia. Ponadto, zawsze wyposażony jest w pas, przy którym znajdują się najpotrzebniejsze mu rzeczy, to jest: sakiewka z pieniędzmi, dwa ulubione sztylety i mały bukłak z winem (lub czymś mocniejszym).



    VII
    Charakter:


    Feliks jest osobą trudną do rozgryzienia. Lekko nierozgarnięty optymista z wiecznie obecnym uśmiechem na twarzy, to pierwsze określenie jakie przychodzi na myśl po poznaniu chłopaka. Ale jak to się mawia, pozory mylą, a pierwszemu wrażeniu nigdy nie można zaufać.
    Chłopak jest nieufny w stosunku do nieznajomych, można by nawet powiedzieć, że jest on nieśmiały. Nie zmienia to jednak faktu, że nieznajomi szybko stają się dla Felka kimś ważnym, niezależnie czy to przyjacielem czy wrogiem. Wierny w stosunku do przyjaciół, zawsze gotowy do pomocy, choć nie zawsze udanej i na miejscu. Jeśli będzie pozwalać mu się na zbyt dużo, szybko zacznie wchodzić na głowę, ale wystarczy kilka razy zwrócić mu uwagę, a opamięta się. Ciężko jest się domyślić o czym myśli w danej chwili (i czy w ogóle to robi). Potrafi mówić nieprzerwanie przez długi czas, a milknie tylko po to by złapać oddech, zdaje się, że niewiele obchodzi go to, że jego towarzysz ma jego paplaniny serdecznie dość, a ręka sama wędruje mu do miecza, aby przymusowo Felka uciszyć.
    Przeskakując z tematu na temat, nie potrafiąc usiedzieć na jednym miejscu przez więcej niż 5 minut, a przy tym gestykulując żywo potrafi doprowadzić do szału nawet najbardziej cierpliwą osobę. Wbrew pozorom, nie jest on tak nierozgarnięty na jakiego wygląda. Oczywiście, jeżeli sytuacja tego wymaga potrafi zachować powagę i pomyśleć trzeźwo, czasem dochodzi nawet do ujawnienia tej gorszej strony chłopaka. Jest duszą towarzystwa, nienawidzi przebywać samotnie, wówczas staje się markotny i małomówny. Nie boi się nikogo i niczego, co jest przejawem wielkiej odwagi lub jeszcze większej głupoty. Nie warto z nim zadzierać, bo choć nie należy on do najsilniejszych, to nadrabia braki wielkim sprytem, inteligencją i przebiegłością, a jako że nie należy do osób, które łatwo się poddają, to do końca życia będziecie mieli na głowie rozwrzeszczanego, małego blondyna gotowego w każdej chwili uprzykrzyć wam życie. C zdarza mu się przywłaszczać rzeczy należące do innych osób, kilka złotych monet tu, dzban miodu pitnego tam i powoli Felek się bogaci, bez większego wysiłku i nie zawadzając nikomu. Przestrzega zasad, szkoda tylko, że swoich własnych, żadne inne go nie obowiązują i koniec kropka. Jeżeli o Feliksie można powiedzieć coś na pewno, to to, że jest nieprzewidywalny. Często wpada na nie najmądrzejsze pomysły, a jeśli ktoś go nie powstrzyma w odpowiednim momencie to kończy się to tragicznie/śmiercią/kalectwem/rozlaną wódką (niepotrzebne skreślić).
    Jeżeli chodzi o jego pracę jako skrytobójca, to wbrew pozorom bardzo ją sobie ceni i na swój sposób lubi, głównie dlatego, że daje ona mu satysfakcję i możliwość podwędzenia paru ciekawych rzeczy. Choć na co dzień jego egzystencji nie sposób nie zauważyć, to gdy trzeba potrafi doskonale się ukryć i pozostać niezauważonym przez długi okres czasu. Może i dobry z niego kieszonkowiec, ale nie przesadzajmy, nie ma potrzeby sprawdzać sakiewki co 5 minut. No może, że Cię Feliks nie lubi.
    Lubi długo spać, dobrze pojeść i od czasu do czasu napić się czegoś mocniejszego. Jako że do najbogatszych nigdy nie należał, to nie pogardzi też pieniędzmi. Uwielbia śpiew i muzykę, niekoniecznie w swoim wykonaniu. Co za tym idzie uwielbia towarzystwo bardów, uwielbia ich optymizm i pasję jaką jest dla nich muzyka. Z pewnych powodów nie darzy sympatią wojowników, którzy według niego, nie posiadają za grosz sprytu i zwinności i polegają tylko na swojej sile (a może po prostu jest o tę siłę zazdrosny). Podziwia wszystkich, którzy posługują się magią, a w stosunku do łuczników, strzelców i uzdrowicieli zachowuje neutralną postawę.



    VIII
    Historia:


    Urodził się w Eksaron, jako pierworodny syn cenionego barda i niezastąpionej w swoim fachu skrytobójczyni. Na początek wypadałoby wyjaśnić w jaki sposób doszło do tego, że ludzie o tak rozbieżnych poglądach i podejściu do życia zakochali się w sobie, a nawet zdecydowali na dziecko. No cóż, jak to w życiu skrytobójcy bywa, czasem dostanie się jakieś zlecenie, a chcąc nie chcąc należy je jednak wypełnić. Tym razem celem do likwidacji okazał się średnio zamężny bard z okolic Eksaron. Zleceniodawcą był podobno ktoś z tego samego fachu, komu jego talent zaczął po prostu przeszkadzać, gdyż zagroził karierze zleceniodawcy. Ale kogo to obchodzi? Dla niej liczyło się tylko to, ze trzeba go wyeliminować, a potem odebrać za to wynagrodzenie, a to w tym przypadku było wysokie. Nie przewidziała jednego, nie każdy bard, jak było w jej mniemaniu, to skończony idiota, niepotrafiący walczyć, a co dopiero obronić się. Po zaciekłej walce skończyło się na jej porażce, pierwszej od wielu lat. Koleje losu są nieprzewidywalne, skończyło się na tym, że po paru nieudanych próbach zabójstwa przyznała się przed sobą, że jest owym bardem zainteresowana. Oczarowana jego śpiewem i radością jaką roztaczał, po pewnym czasie zrezygnowała ze swojej profesji i postanowiła żyć dalej przy jego boku. Nie obyło się oczywiście bez masy nieporozumień i wzajemnych prób pozabijania się, lecz mimo wszystko byli oni ze sobą szczęśliwi.
    I tak oto po pewnym czasie z tego związku powstało dziecko, mały roześmiany blondynek o wdzięcznym imieniu Feliks, będący najdziwniejszą pod słońcem istotą, która w przyszłości miała zostać skrytobójcą z charakterem barda.
    Jego dzieciństwo było jak najbardziej szczęśliwe. Otoczony miłością rodziców żył i wychowywał się w dostatku. Od zawsze miał pełno przyjaciół, co być może zawdzięczał swojemu charakterowi. Oczywiście, bywały też spięcia. Nie wszystkim pasowało, że była skrytobójczyni sobie spokojnie w Eksaron, a na dodatek ma syna z jednym z bardów. No cóż, ale jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Chłopak powoli dorastał, nabywał nowych umiejętności i rozwijał się. Na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że wygląd i charakter odziedziczył po ojcu. Wiecznie roześmiany, wszędzie było go pełno, ze złocistymi włosami i jasną karnacją by praktycznie miniaturką swojego taty. Dwie rzeczy jednak odziedziczył po matce, były to duże, intensywnie zielone oczy, przywodzące na myśl najdziksze zakamarki lasów oraz umiejętności. Z charakteru był czystym bardem, ze swoim optymizmem i beztroską, lecz jeśli chodzi o jego talenty artystyczne to sprawa miała się gorzej. No cóż, bądźmy szczerzy, talentem to on nie grzeszył. W wieku około 10 lat dały się we znaki geny matki, oraz objawiły się prawdziwe umiejętności chłopaka. Bowiem nie było w Eksaron, a nawet w całej Hetasii drugiego takiego kieszonkowca. Od najmłodszych lat wszelkie kradzieże przebiegały mu pomyślnie, dodając do tego jego spryt i drobną sylwetkę, również odziedziczoną po matce, stał się powoli jednym z najmłodszych i najlepszych złodziei w krainie. Jak można przypuszczać, mieszkańcom miasta wybryki małego Łukasiewicza nie przypadły do gustu, ale ponownie, nikt się nimi jakoś szczególnie nie przejął.
    Gdy chłopak skończył 15 lat ruszył z błogosławieństwem rodziców do Ronklyn (ojciec nie był zadowolony z jego wyboru, ale mówi się trudno). Tam zaczął pobierać nauki, aby w przyszłości móc pracować jako skrytobójca. Jego osobowość i sposób bycia daleko odbiegały od przeciętnego mieszkańca miasta Ronklyn, przez dłuższy okres czasu próbował tchnąć w to miasteczko trochę życia, ale jego starania poszły na marne. W wieku 19 lat skończył on swój trening i stał się pełnoprawnym skrytobójcą, mimo wszystko unikał on wykonywania zleceń, a skupiał się głównie na kradzieży, czyli tym, co szło mu najlepiej. Po zakończeniu treningu opuścił on Ronklyn i udał się on w podróż po krainie żyjąc z tego co upolował w lesie i co zdołał ukraść, a było tego niemało. Około pół roku po opuszczeniu miasta z powrotem zawędrował do Eksaron. Tam dowiedział się, że jego rodzice opuścili miasto już jakiś czas temu i nikt nie wie gdzie się udali.
    Od tamtej pory chłopak podróżuje po całym kontynencie, ciesząc się z życia i udoskonalając swoje umiejętności na Bogu ducha winnych podróżnikach*. Tak żyje sobie spokojnie, nie zawadzając nikomu, czasem wplątując się w bójki do dziś dnia.



    IX
    Parametry postaci:


    Siła: 5
    Zwinność: 21 +3
    Inteligencja: 11
    Wytrzymałość: 8
    Celność: 6
    Charyzma: 9
    Percepcja: 7
    Szczęście: 13


    X
    Umiejętności:


    -Władanie dwoma sztyletami.
    -Skradanie się.
    -Umiejętność szybkiego ukrycia się, "wtopienia się w tło". Przydatne podczas ucieczki.
    - Kradzież kieszonkowa i nie tylko.
    - Potrafi sporządzić kilkanaście rodzajów trucizn.





    *Podczas pisania opisu nie ucierpiał żaden człowiek, może tylko niektórzy mają odrobinę mniej złota. C:



    Ostatnio zmieniony przez Feliks Łukasiewicz dnia Pon Kwi 15, 2013 8:40 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Alfred F. Jones
    Admin

    Liczba postów : 42

    Re: Pilnujcie sakiewek, podróżnicy. C:

    Pisanie by Alfred F. Jones on Nie Kwi 14, 2013 10:11 pm

    Ach, nie wiem czy tą kartę tak pięknie się czytało ze względu na to, że jest tak dobrze zrobiona, czy przez mój patriotyzm, czy też moją sympatię do Felka... Co prawda są 2-3 uchybienia językowe, jednak nie aż tak rażące. W kilka rzeczy zwątpiłam (m. in. w prawo bytu wódki w fantastycznym świecie, gdyż nigdy nie widziałam żeby w nim o niej wspominano, ale historycznie wódka jest niezwykle starym napojem, więc... No i też mściwość przedstawiciela tak serdecznej klasy jak Bard jest dość nietypowa, ale wiadomo, że miasta to nie kolonie identycznych mrówek), ale sądzę, że przejdą, a jeśli nie to oboje dostaniemy ochrzan od pana Brewki >3

    Jakby totalnie AKCEPT~

    Daję ci zasłużone +3 do zwinności.

    Jako, że Felek kradnie na potęgę, to ma co do gara włożyć, jednak znając go dużą część 'wypłaty' przehulowywuje na etanol wszelkiej maści, tak więc jego sakiewka dzwoni cichutko 6 goldami~

    Życzę miłej gry~
    Pozdrawiam,
    Alfred F. Jones

      Obecny czas to Pią Lis 16, 2018 11:02 pm