Hetasia

Nie, nie hentasia, H-E-T-A-S-I-A


    Mano vardas Taurys Laurinaitis.

    Share

    Mano vardas Taurys Laurinaitis.

    Pisanie by Taurys Laurinaitis on Pią Kwi 12, 2013 11:07 pm

    I
    Miasto:


    /Elista/


    II
    Imię i nazwisko:


    / Taurys Laurinaitis (Dozwolone jest też Toris, lecz, jeśli już musisz użyć zdrobnienia wybierz Tolys jest o wiele bardziej tolerowane.) /


    III
    Wiek:


    /Wygląda na 19/20/


    IV
    Klasa postaci:


    /Uzdrowiciel/


    V
    Sakiewka:


    /6 Golda/


    VI
    Wygląd:


    / Chłopczyna raczej drobnej budowy ciała i średniego wzrostu. Mierzy niewiele ponad 170 cm Jasna karnacja sprawia, że na jego ciele widoczny jest każdy mankament począwszy od siniaków, czy też blizn kończąc na rumieńcach, które dość często wylewają się na jego twarz. Skoro już o twarzy mowa to warto wspomnieć, że jest ona drobna i w kształcie przypomina trochę trójkąt. Oczywiście znajduje się na niej wszystko , co normalny człowiek posiadać powinien, bo przecież Tolys żadnym mutantem nie jest. Zacznijmy od włosów. Sięgające do ramion, delikatnie falowane koloru brązowego często ściągnięte są w krótką kitkę. Puszyste i zawsze uczesane. Zobaczyć rozczochranego Taurysa to tak jak porozmawiać z psem w Boże Narodzenie – praktycznie niemożliwe. W dotyku są one bardzo miękkie i puszyste. Spoglądając niżej natykamy się na oczy i to nie, byle jakie, bo duże, błyszczące i zielone. Przez dość intensywną barwę można odnieść wrażenie, że zaglądają w czyjąś duszę. Dalej mamy mały, zgrabny i zadarty na końcu nosek. Cóż nie będę rozpisywać się o nosie, bo będzie to dość dziwne, nieprawdaż? W takim razie przechodzimy do ust. Drobne, wąskie o delikatnej malinowej barwie. Na jego twarzy zazwyczaj można dojrzeć 'pokerową minę', jednak niekiedy pojawia się również zakłopotanie czy zmieszanie. Dużą rzadkością jest uśmiech. Owszem, czasami można zauważyć na jego buźce uśmiech, jednak to jedynie efekt dobrego wychowania. Rzadko też się śmieje, wszystko to z powodu ogólnie spokojnego nastawienia do życia, ale o tym później. Zazwyczaj zakłada długą, białą, lnianą tunikę z niebieskimi wzorami pod szyją oraz przy końcu. Często zawiązuje nieco ciemniejszą niebieską wstążkę pod szyją. Do tego zakłada czarne lniane spodnie i proste brązowe buty. /


    VII
    Charakter:


    / Niezwykle spokojna, cicha i opanowana osoba. Bardzo trudno go wyprowadzić z równowagi, jest to praktycznie niemożliwe, jednak, gdy jakiemuś szczęśliwcowi uda się tego dokonać nie będzie za miło. Wbrew pozorom umie nakrzyczeć, czy też uderzyć. Jednak takie wybryki są naprawdę sporadyczne, zazwyczaj stara się komuś wytłumaczyć jaki błąd popełnił. Niezwykle chętnie udziela pomocy innym, jednak wszystko ma swoje granice i nie daje się wykorzystywać. Faktem jest, że niekiedy pozwala innym na zbyt dużo i ludzie "wchodzą mu na głowę". Ale umie też postawić na swoim, zbuntować się. Nie jest chłopem na posyłki, czy też workiem treningowym - owszem kiedyś dawał sobą pomiatać, lecz to stare czasy i niechętnie do nich wraca. Z powodu tego, jaką miał przeszłość, żyje z depresją i bólami brzucha. Jest też zbyt łatwowierny, przez co często pakuje się w niemałe kłopoty, ale potrafi z nich wybrnąć samodzielnie. Na początku każdej nowej znajomości, jest nieśmiały, jednak szybko się otwiera pokazując co mu w duszy gra. Troszczy się o wszystkich, jednak czasem aż za bardzo, bowiem zaczyna "matkować". Pomimo swojej spokojnej natury lubi czasem zrobić coś spontanicznego, przecież rutyna znudzi każdego. Najbardziej ze wszystkiego ceni sobie wolność, dla niej jest w stanie zrobić praktycznie wszystko. Jest też niezwykle pracowity i uparty. Gdy wyznaczy sobie jakiś cel za wszelką cenę go osiągnie. Uwielbia spędzać czas na łonie natury. Z reguły wyleguje się nad jeziorem bądź błądzi po lesie. Również potrafi nieźle gotować, dba o smak potraw jak mało, kto i trzeba przyznać, że większość jego eksperymentów kuchennych kończy się sukcesem. Prócz tego wszystkiego niezwykle fascynują go sztuki walki wszelkiego rodzaju i bardzo podziwia wszystkich wojowników. /


    VIII
    Historia:


    /Syn uzdrowicielki o imieniu Aušra* i wojownika, którego zwą Gintaras*. Ojca zna tylko z opowiadań matki, widział go tylko raz w życiu przy pewnym incydencie, ale o tym później. Wypadałoby zacząć od dzieciństwa, jedni powiedzą, że były ono szczęśliwe inni wręcz przeciwnie. Sam Tolys nazywa je „szkołą życia, która nikogo nie oszczędza.” Mianowicie ten szatyn był małym buntownikiem. Spokojnej natury matka nigdy nie mogła zapanować nad jego wybrykami twierdząc, że każdy nawet tak młody człowiek ma prawo do pełnej wolności i decydowania o swoim losie. W domu się nie przelewało, z zarobków kobiety, ledwo wystarczało na najpotrzebniejsze rzeczy. Jednak zawsze mogli liczyć na pomoc Gintarasa, bowiem przysyłał on od czasu do czasu znaczną sumkę pieniędzy. Przez ciągłe bunty i psikusy większość „przyjaciół” opuściła, wtedy sześcioletnie dziecko. Przez to często przesiadywał samotnie nad brzegami wody, lecz zawsze miał oparcie w swojej rodzicielce – jedynej przyjaciółce. Jego najpiękniejszym wspomnieniem z dzieciństwa to ciepło kominka, zapach dopiero co upieczonych ciastek i wspaniałe historie o mężnych wojownikach broniących swoich ojczyzn, mierzących się z największymi potworami tego świata. Jednak, gdy miał dwanaście lat jego matka zmarła, a on zamknął się w sobie tracąc zaufanie do wszystkich stworzeń żyjących na ziemi. Siedząc całe dnie w swoim skromnym domu studiował techniki lecznictwa, po jakimś czasie stając się nawet dobrym uzdrowicielem. Po trzech latach od śmierci rodzicielki przybył jego ojciec, chcąc zabrać go do Temidos, by stał się tam wojownikiem takim jak on. Oczywiście zaprotestował, a murem stanęła za, nim wioska. Pomimo tego, że był ekscentrykiem wiedzieli, że ma wielki talent leczniczy i szkoda, by było go zmarnować. Wtedy właśnie starsi polecili mu, by otworzył się na świat i znów zaczął ufać ludziom. Wyruszył w długą podróż, by pomagać innym bezinteresownie. Rzadko, kiedy brał zapłatę za swoją pracę, zazwyczaj wystarczało, jeżeli ktoś przyjął go pod swój dach na jedną noc. Wszystkie te wydarzenia mocno odbiły się na jego charakterze i zostawiły spory ślad w pamięci. Teraz Taurus wraca do swego rodzinnego miasta, by tam zostać na stałe i wieść spokojne życie o jakim zawsze marzył./


    IX
    Parametry postaci:


    Siła: /7-80/
    Zwinność: /10-80/
    Inteligencja: /10-80/
    Wytrzymałość: /10-80/
    Celność: /8-80/
    Charyzma: /10-80/
    Percepcja: /15-80/
    Szczęście: /10-80/



    X
    Umiejętności:


    /-Neutralizowanie słabych trucizn
    -Łagodzenie bólu dotykiem (kwalifikuje się do tego ból głowy), obrzęk po stłuczeniach,
    -Zmniejszanie objawów gorączki
    -Przyspieszanie gojenia ran.
    -Wyczuwanie i w niewielkim stopniu tamowanie krwotoków wewnętrznych/






    *Oba imiona pochodzą z języka litewskiego i oznaczają: Gintaras -bursztyn; Aušra - jutrzenka.

    „Niemiec” – litewska nazwa diabła~


    Ostatnio zmieniony przez Taurys Laurinaitis dnia Pon Kwi 22, 2013 5:06 pm, w całości zmieniany 3 razy
    avatar
    Alfred F. Jones
    Admin

    Liczba postów : 42

    Re: Mano vardas Taurys Laurinaitis.

    Pisanie by Alfred F. Jones on Pią Kwi 12, 2013 11:40 pm

    Bardzo ładnie napisana karta, choć historia przykrótka, to jednak ten piękny wygląd i trafnie określony charakter nadganiają braki. Niniejszym ogłaszam wszem i wobec AKCEPT.

    Do sakiewki Lici trafia 6 golda.

    Bonus do parametrów za KP wynosi +3 do percepcji.

    Życzę miłej gry.
    Pozdrawiam
    Alfred F. Jones

      Obecny czas to Pon Wrz 24, 2018 10:08 pm